uniwersum nawigacja1
LABAZONA
uniwersum nawigacja2
REFLEKSJE

Organizowanie czasu i przestrzeni

Muzyka jest dla mnie organizacją abstrakcyjnego doświadczenia w czasie.

Różne gatunki muzyczne organizują je na różne sposoby. Inaczej budują rytm, trwanie, napięcie, powtórzenie, ciszę, gęstość i przestrzeń. Każdy z tych języków proponuje inny sposób doświadczania czasu.

Różnie reaguje też moja wyobraźnia. Czasem muzyka wywołuje obraz, czasem buduje klimat, czasem działa niemal somatycznie. Innym razem nie pojawia się ani obraz, ani określony nastrój — zaczynam odbierać przede wszystkim strukturę.

Podczas jednego z takich odsłuchów pojawiła się geometria. Relacje między punktami, warstwami, powtórzeniami i przesunięciami. Czas zaczął zachowywać się jak przestrzeń, a przestrzeń powstawać poprzez organizację czasu.

Zarządzanie czasoprzestrzenią.

Perkusista może więc wyjść poza swój instrument. Perkusja organizuje czas, ale sam czas może zacząć przypominać instrument. Można go dzielić, zagęszczać, rozciągać, zapętlać, nakładać na siebie jego różne porządki.

Inne języki muzyczne mogą budować trans poprzez repetycję, zawieszać poczucie następstwa, rozciągać czas poprzez ciszę, podporządkowywać go narracji, organizować przez regularny puls albo przeciwnie — destabilizować go. Mogą prowadzić uwagę ku przestrzeni, obrazowi, emocji albo bezpośrednio ku ciału.

Gatunek muzyczny można więc potraktować nie tylko jako zestaw cech stylistycznych, lecz również jako model organizacji doświadczenia w czasie. Indywidualny artysta może ten model przyjąć, przekształcić albo przekroczyć.

Ta obserwacja uruchamia kolejne pytanie: w jaki sposób różne media organizują nasze doświadczenie czasu i przestrzeni?

Muzyka istnieje poprzez trwanie. Nawet zapisany wcześniej utwór musi wydarzyć się ponownie w czasie, żeby można go było doświadczyć. Nie da się usłyszeć go całego jednocześnie. To, co było przed chwilą, już nie istnieje, ale pozostaje w pamięci i wpływa na odbiór tego, co właśnie się pojawia.

Obraz, grafika i rzeźba organizują doświadczenie inaczej. Istnieją przede wszystkim w przestrzeni i są w niej dostępne tu i teraz, ale jednocześnie przechowują czas, który już się wydarzył. Proces ich powstawania poprzedza spotkanie z odbiorcą — pozostaje zapisany w materii, formie, geście, śladzie, warstwie, cięciu czy strukturze. Odbiorca spotyka więc w teraźniejszości przestrzenny zapis minionego działania.

Inaczej niż w muzyce, czas odbioru nie jest tutaj jednoznacznie narzucony. Spojrzenie może zatrzymywać się, wracać, zmieniać kierunek; wobec obiektu również ciało może zmieniać pozycję i punkt widzenia. Dzieło istnieje w przestrzeni, natomiast odbiorca uruchamia własny czas kontaktu z nim.

Jeszcze inaczej działa performance.

Rozumiem go szeroko — jako przestrzeń, w której mogą spotkać się różne media. Ciało, dźwięk, obraz, przedmiot, głos, ruch, światło i realna przestrzeń wydarzenia mogą funkcjonować jednocześnie. Performance nakłada więc na siebie różne warstwy czasoprzestrzenne.

Nie oznacza to jednak, że doświadczenie staje się pełniejsze.

Staje się bardziej złożone.

Wielość mediów nie prowadzi automatycznie do większej intensywności czy głębi. Poszczególne warstwy mogą się wzmacniać, przecinać, zakłócać albo konkurować o uwagę odbiorcy. Złożoność jest możliwością, ale niesie też ryzyko przeciążenia.

Dlatego równie istotne jak nakładanie staje się odejmowanie. Cisza wobec dźwięku. Bezruch wobec ruchu. Pusta przestrzeń wobec obrazu. Nieobecność jednej warstwy zmienia sposób, w jaki zaczynamy doświadczać pozostałych.

Poezję świadomie pozostawiam poza tą analizą. Próba wpisania jej w prostą zależność czasu i przestrzeni zbyt szybko prowadziłaby do uogólnienia. Nie chcę również rozszerzać tej refleksji na literaturę jako całość — poszczególne gatunki zbyt różnie organizują czas, przestrzeń, rytm i obecność odbiorcy.

Nie każda luka w konstrukcji wymaga natychmiastowego wypełnienia.

Być może więc gatunków i artystów można doświadczać nie tylko poprzez styl, technikę, medium czy instrumentarium.

Można zapytać inaczej:

Co robią z czasem?

Co robią z przestrzenią?

Co uruchamiają w odbiorcy — obraz, stan, ciało, strukturę?

W jaki sposób organizują doświadczenie?

Wtedy gatunek przestaje być wyłącznie kategorią stylistyczną, instrument narzędziem wydającym dźwięk, a obraz, grafika czy rzeźba obiektem istniejącym w przestrzeni. Performance nie jest natomiast prostą sumą zastosowanych mediów.

Medium staje się sposobem organizowania doświadczenia.

A przechodzenie pomiędzy mediami — zmianą warunków, w których to doświadczenie może się wydarzyć.

Konteksty

Punktem wyjścia dla tej refleksji był ciąg różnorodnych propozycji muzycznych obecnych w tekstach Łukasza Komły publikowanych w serwisie Nowamuzyka.pl: Saul Williams — Leap Life, Jolly Mare & Piero Umiliani — La luce dell’alba, Jeff Parker ETA IVtet — Happy Today, Kalia Vandever — Mana, Makaya McCraven, a także rozmowa z Łukaszem Polowczykiem W przyszłości chcę komponować pod przestrzeń.

Łukasz Komła — teksty w serwisie Nowamuzyka.pl
https://www.nowamuzyka.pl/author/lukaszkomla/

Kolejnym kontekstem stała się rozmowa z Adamem Bałdychem w Programie 2 Polskiego Radia o albumie Endless, podejmująca wątki ciszy, przestrzeni i czasu.

Adam Bałdych — „Piękno ciszy i przestrzeni”. Rozmowa o albumie Endless, Polskie Radio Dwójka
https://www.polskieradio.pl/podcasty/goscie-dwojki/piekno-ciszy-i-przestrzeni-adam-baldych-o-nowym-albumie-endless